Skip to content

15 komentarzy

  1. Klopotliwa
    21 października, 2008 @ 15:37

    Szkoda że oni ich nie pisali (pomysłodawcy) haha ach, pan to zachwycony pewnie? -szkoda że nauczycielom tego nie robią 😀 ..bo już zapomnieli jak to jest 😀 lepiej takich eksperymentów unikać 😀 biedni… 😀 choć ja się pochwalę, pisałam próbny z angielskiego w internecie na 45punktów miałam aż 5! ależ ja mądra he he he

    Reply

    • Michał Gajewski
      21 października, 2008 @ 16:41

      A moze sciagalas?

      Reply

      • Klopotliwa
        21 października, 2008 @ 19:25

        Lepiej! -strzelałam, bez patrzenia nawet na przykład. To i tak dobrze, aż całe 5 punktów!

        Reply

  2. ~maryjanka92
    21 października, 2008 @ 17:27

    Ha! W końcu was to dosięgło ale prawdziwego stresa to będziecie mieć na końcowym egzamine….hehe hihi xD 🙂 **)

    Reply

    • Michał Gajewski
      21 października, 2008 @ 18:32

      Prawdziwa Bloody Mary! Tak trzymaj!

      Reply

  3. ~Karolina
    21 października, 2008 @ 19:04

    A niech się stresują 🙂 hehehe

    Reply

    • Michał Gajewski
      21 października, 2008 @ 19:27

      Uczniowski stres – najlepszy przyjaciel nauczyciela!

      Reply

      • Klopotliwa
        21 października, 2008 @ 19:58

        Płacz nauczyciela -satysfakcja z udanej 'konwersacji’ 🙂

        Reply

        • Michał Gajewski
          21 października, 2008 @ 20:32

          Tak, placz nad poziomem intelektualnym dyskusji.

          Reply

          • Klopotliwa
            21 października, 2008 @ 21:21

            Zależy z kim, ja nic złego nie zrobiłam poza kilkoma słowami za dużo 😛

          • Michał Gajewski
            21 października, 2008 @ 21:32

            oh, a wiec to nie jest sytuacja hipotetyczna?

          • Klopotliwa
            22 października, 2008 @ 07:16

            Ee ale to było dawno, w podstawówce jeszcze. Gdy cała klasa podpisała coś tam że nie chcę aby ta pani uczyła, ponieważ biła na lekcji dziennikiem, linijką itd. Ja nie chciałam podpisać, pomimo wszystko mnie nie biła 😀 no ale potem poszłam do niej, i powiedziałam o tym że nie żałuje, że pomimo wszystko nie powinna tego robić itd i ona się popłakała… ech 😉 ale jak widać z perspektywy czasu warto było -teraz jest bardzo dobrą nauczycielką..

          • Michał Gajewski
            22 października, 2008 @ 19:01

            Wow, jaka pouczajaca opowiesc, prawie przypowiesc o wrazliwej dziewczynce, ktora pozwolila nauczycielowi stac sie lepsza osoba!

  4. ~maryjanka92
    22 października, 2008 @ 18:52

    Oh, jaka ty nieugięta… 😀 . Jak to dobrze, że mnie tacy nauczyciele NIGDY nie uczyli…uff **) :*

    Reply

    • Klopotliwa
      22 października, 2008 @ 21:19

      Teraz mam fajną szkole, fajnych nauczycieli.. 🙂 i w ogóle gram w grę 'cieszenie się’ 😀 książkowy pomysł -tego telewizja panie Michale nie nauczy:D

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *