Kontestanci
Wydarzenie o którym za chwilę napiszę można traktować w dwojaki sposob – albo jako rekord w skali galaktycznej albo jako przykład budzenia się w naszym gimnazjum swoistej kontrkultury – kultury kontestacji, czyli przeciwstawienia się, dominującej w naszej kulturze technokracji. Otóż uczniowie o inicjałach K.K. oraz T.D. z sami-wiecie-ktorej klasy przejdą do annałów szkolnych jako pierwsi, którzy otrzymali oceny niedostaeczne z informatyki. Jako że nie podejrzewam wyżej wymienionych uczniów o zupełny brak rozeznania w obsłudze peceta, czyn ten postrzegam jako formę prostestu przeciwko panoszeniu się techniki w życiu codziennym. Założe się, że panowie wolą czytać staroświeckie książki, wyrzucili przez okno telewizor zaś choroby ciała i duszy leczą skrzypem polnym i upuszczaniem krwi! I tak trzymać – nie będzie komputer świecił nam w twarz ni dzieci nam tumanił! Powrót do natury!
8 stycznia, 2009 @ 22:22
ha.haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.to jest świetna wypowiedź zgłoszę Pana do …………………2009
9 stycznia, 2009 @ 06:58
A tak dokładnie za co dostali te oceny??? 🙂
9 stycznia, 2009 @ 20:05
no za co -no za semestr..
9 stycznia, 2009 @ 15:15
Taaaaa… ja już to widzę.Pewnie nie umieją nawet żółwika z miejsca ruszyć….
9 stycznia, 2009 @ 20:04
no coz, moze to zolw morski – a taki zolw morski to swoja mase ciala ma..
9 stycznia, 2009 @ 21:13
Widać, że Pan nie miał do czynienia z Logo Komeniuszem… I dobrze 🙂
9 stycznia, 2009 @ 21:40
Los mi oszczedzil tego doswiadczenia – ale w zamian zaczynalem moja edukacje na DOSie a wnim byl cudny edytor tekstu (polski!!!!!!!!!!!) TAG.. ech to byly czasy.. nie bylo pulpitu, tryb tekstowy.. nawet dyskietki mialy 5,25”!
10 stycznia, 2009 @ 11:43
Przeraża mnie ten postęp techniki
10 stycznia, 2009 @ 11:51
A mnie przeraza, ze ten postep jest taki troche wirtualny. Skupiamy sie na gadzetach, zamiast na prawdziwie pozytecznych lub chociaz wielich rzeczach. Coz z tego, ze wymyslono iPhona, skoro nie potrafimy wyslac czlowieka na Marsa..