ostatnie pozegnanie pani K.
Dzis pozegnalismy na zawsze mame jednego z naszych uczniow, mame kilku zreszta absolwentow.. wieczny odpoczynek racz jej dac, panie… Przypomnial mi sie przy tej okzji fragment wiersza znaleziony w jednej z powiesci Paulo Coelho:
Kiedy zjawi się ta, której nikt nie pragnie
Może będę się bał. A może uśmiechnę się i powiem:
Mój dzień był dobry, może nadejść noc.
Zastanie bowiem zaorane pole,
Nakryty stół, posprzątany dom,
Każda rzecz będzie na swoim miejscu.
Kiedy zjawi się ta, której nikt nie pragnie
Może będę się bał. A może uśmiechnę się i powiem:
Mój dzień był dobry, może nadejść noc.
Zastanie bowiem zaorane pole,
Nakryty stół, posprzątany dom,
Każda rzecz będzie na swoim miejscu.
21 listopada, 2007 @ 22:10
Codziennie ktoś odchodzi…często bez pożegnania bez trudnych łez rozstania odchodzą starzy i młodzi..Zarówno ci, co nie chcieli rozstania z tym światem wcale… jak ci, co stracili już wiarę, że coś się na lepsze zmieni… Każdego dnia odchodzą Ci, których bardzo kochamy przyjaciele, znajomi i ci, których nie poznamy…Opuszczają nas nagle a my pozostajemy w kolorze matki ziemi z żałobą w sercu na dnie… odchodzą gdzieś w nieznane, by więcej do nas nie wrócić, by serca nasze zasmucić i osłabić w nas wiarę… A może… by ją wzmocnić i życie nasze zmienić w radosne oczekiwanie na spotkanie wieczności?
21 listopada, 2007 @ 22:11
tam gdzie sa te dziwne znaczki mialy byc trzy kropki hehe