Skip to content

25 komentarzy

  1. Mili15
    14 lutego, 2008 @ 16:30

    No ładnie! jednak jak pan chce to potrafi he he he 😉 tylko dlaczego zielony?? I czemu ten napis nie jestt troszkę większy?? :)) no dobra koniec Nie będę się czepiać drobiazgów 😉 Notka fajna, a czemu pan nie dal dedykacji dla nieszczęśliwie zakochanych?? :)) czuję się urażona hahaha 😉

    Reply

    • Michał Gajewski
      14 lutego, 2008 @ 16:36

      to ma byc radosne swieto

      Reply

      • Mili15
        14 lutego, 2008 @ 16:42

        hehehe jak pan może, zero litości dla cierpiących? Miłość to obłuda rani moje życie! hehehehehe

        Reply

  2. marecki46@vp.pl
    14 lutego, 2008 @ 16:47

    r.a.c.j.a 🙁

    Reply

    • Michał Gajewski
      14 lutego, 2008 @ 16:50

      oj, to dzien zlamanych serc sie urzadzi kiedy indziej…

      Reply

  3. Mili15
    14 lutego, 2008 @ 16:53

    niiooooo 😉 jestem za hahaha ;)) a Tobie Marus co sie stalo? hahahah zerwala z Toba?? Edytka hahah ?? jeju jak mi przykro no widzisz a mnie mis zdradzil z pania misiowa i mam zlamane serce hehe dobrze ze kotek jeszcze jest moj tylko czemu onn mi ciagle macha hahahah

    Reply

  4. marecki46@vp.pl
    14 lutego, 2008 @ 17:12

    Przecież czekam na kogośNa ideał bez wad

    Reply

  5. Mili15
    14 lutego, 2008 @ 17:16

    czyli na mnie?? heheheheheheeh

    Reply

  6. monika639@buziaczek.pl
    15 lutego, 2008 @ 10:10

    a ja uważam, że walentynki są do…najgorsze święto jakie wymyślono

    Reply

    • Michał Gajewski
      15 lutego, 2008 @ 10:17

      Zaiste, straszne to swieto.. Tak jakby na codzienmialo nie byc milosci i okazywania jej a tego dnai nalezaloby kumulowac wszelkie uczucie jakie ludzie w sobiemaja i nic nie robic tylko wysylac bzdurne czerwone kartki z krowim sercem!

      Reply

      • papierowe.skrzydla@amorki.pl
        15 lutego, 2008 @ 14:06

        Och nie ma to jak romantyzm… Krowie serce i w ogóle..:P Nie przesadzajcie, święto nie jest takie złe. To taka specjalna okazja, żeby odważyć się na wyznanie, lub zrobić coś wyjątkowego, na co zwykle nie ma czasu, czy może funduszy. Zawsze to dzień troszkę inny od pozostałych. Fakt, że ja spędziłam go jak każdy inny dzień, ale zakochani wcale mi nie przeszkadzali. Niech sobie świętują:)

        Reply

        • Michał Gajewski
          15 lutego, 2008 @ 14:15

          Live and let live, wiadomo. Niemniej jednak, troszke jestem zmeczony tymi czerwonymi seruszkami…

          Reply

  7. papierowe.skrzydla@amorki.pl
    15 lutego, 2008 @ 14:29

    Hmm gdzie się ich Pan tyle naoglądał? Bo ja albo nie zwróciłam uwagi, albo wcale takiego ich przepychu nie było.

    Reply

    • Michał Gajewski
      15 lutego, 2008 @ 14:45

      Otwieram onet.pl – lecą serduszka, wchodzę na interię – reklamy z serduszkami, włączam telewizornię – jakis spiker opowiada o dniu zakochanych, otwieram lodówkę a tam pudło czekoladek z serduszkami…

      Reply

  8. papierowe.skrzydla@amorki.pl
    15 lutego, 2008 @ 14:48

    Ach widać za mało czasu spędzam przy kompie, za dużo byłam na dworku. A tam jakoś spokojnie było. Ale na te czekoladki proszę nie narzekać- tego akurat zazdroszczę:)

    Reply

    • Michał Gajewski
      15 lutego, 2008 @ 14:53

      A to chmurki nie układały się w serduszka?

      Reply

      • papierowe.skrzydla@amorki.pl
        15 lutego, 2008 @ 14:56

        Pewnie zależy od punktu widzenia. Zakochanym się pewnie układały, mi niestety nie:) Zresztą później już były gwiazdki, ale też jakoś nie bardzo przypominały „krowie serca”:P

        Reply

        • Michał Gajewski
          15 lutego, 2008 @ 14:59

          U, to Czytelniczka niezakochana, pomimo wskazującego na to nicka.. Szkoda…

          Reply

          • papierowe.skrzydla@amorki.pl
            15 lutego, 2008 @ 15:03

            Szkoda… Albo i nie szkoda:) Miłość to nie wszystko, są jeszcze inne fajne rzeczy, uczucia i takie tam na świecie:)

          • Michał Gajewski
            15 lutego, 2008 @ 15:08

            A Beatlesi śpiewali ( a potem przyznał im rację ten szef mafii w Prison Break) „All You Need Is Love”…

          • papierowe.skrzydla@amorki.pl
            15 lutego, 2008 @ 15:11

            A kto inny (karramba czy ktoś) śpiewał : „miłość to bzdura, istnieje w filmach i w tanich lekturach…”.

          • Michał Gajewski
            15 lutego, 2008 @ 15:23

            Jednak The Beatles są dla mnie wiarygodniejsi.. „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów a miłości bym nie miał, byłbym jako cymbał brzmiący..”

  9. papierowe.skrzydla@amorki.pl
    15 lutego, 2008 @ 15:06

    A nick wcale nie wskazuje na to, że jestem zakochana. „Papierowe skrzydła” (myslovitz) to wcale nie optymistyczna piosenka… No tylko ten amorek po @. Ale taki niecodzienny, więc go wybrałam:)

    Reply

    • Michał Gajewski
      15 lutego, 2008 @ 15:21

      No wlaśnie o amorka mi chodziło..

      Reply

  10. papierowe.skrzydla@amorki.pl
    15 lutego, 2008 @ 15:24

    Oj tam:P Pozory mylą

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *