Show must go on!
Okay, przesadziłem nieco. Lekcja, długa przerwa i kwadrans drugiej to stanowczo za długo na akademię. Ale w końcu show ma to do siebie, że musi być z rozmachem, nawet jeśli to jest one man’s show! Poniżej krótka relacja, nieco więcej – gdy tylko Paulina – o przepraszam, Bożydar, przeczyści głowicę kamery jej taty zabrudzoną przez operatora.
„a te pingle też masz dobre!”
12 marca, 2008 @ 19:47
A to żałuje ze nie widziałam. Aktorzy świetni wiec kto wie hehe 😉 no wow i nawet pan cos mówił. Poprawka to musiało być bardzo ciekawe 😉
12 marca, 2008 @ 20:34
Zaluj – dzialo sie!
17 marca, 2008 @ 16:10
oj działo sie działo………. Ale w gruncie rzeczy fajnie było 😉